Menu

Zagubiony w bibliotece myśli i słów

Nie ma konkretnej tematyki, po prostu wpadnij, może podzielasz moje zdanie. Może to stek bzdur, może tylko chaos.

Wybaczę nawet zdradę, ale czy zniosę, że ktoś mnie ignoruje?

liukgrewers

Mimo że myślałem, że przestaje mi zależeć wciąż miałem nadzieje na lepsze jutro, na pogodzenie się, na miłość. Nadal jestem w stanie wybaczyć wszystko, lecz czy chce żeby druga osoba starała się tylko jak już nie ma wyboru. Choć sam już nie wiem, mój chłopak stoi pod ścianą mimo to nie widać by specjalnie się starał, nawet nie specjalnie, choć można było jedne gesty potraktować jak staranie co miedzy innymi tak potraktowałem to nieodzywanie się traktuje jako olewanie sprawy. Można by zarzucić mi, że też powinienem się odzywać, pisać dzwonić tylko, że jeszcze nigdy rozmowa się nie rozwinęła kiedy ja ją zaczynałem, jak mam potraktować, że ktoś nawet nie zapyta co u mnie?(Rozmowa u nas to najczęściej seria moich pytani, i jego krótkie odpowiedzi bez jakichkolwiek pytań o mój stan). Odniosłem wrażenie, że on musi chcieć, naprawdę tęsknić, więc nie naprzykrzałem się. Co do dzwonienia to nie ma mowy by odebrał kiedy jest w domu, więc nie dzwonie. Rozmowy telefoniczne odbywają się tylko kiedy on gdzieś jedzie. Zawsze mnie to gryzło i zawsze mnie to bolało, tęskniłem, ale wiedząc że rozmowa potrwa tylko chwile nawet się nie fatygowałem. Czy to tak źle, że chce żeby za mną tęsknił? Czuje się jak jakaś oszalała nastolatka wylewająca swoje żale. Ja po prostu nie wiem już co robić.

© Zagubiony w bibliotece myśli i słów
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci